
jagusia-retro.mojabudowa.pl - od 21-06-2010 blog czytało 5324, (wpisów: 13, komentarzy: 41, obserwuje: 4) |
| Projekt domu: RETRO | autor: Tomasz Włodarczyk | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | miejsce budowy: Kąpino k. Wejherowa |
| Liczba blogów: | 3955 |
| Liczba wpisów: | 66200 |
| Liczba komentarzy: | 252805 |
| Liczba zdjęć: | 195368 |
| Użytkownicy online: | 339 |
Mija dzien za dniem a my ciagle przy tym plocie, jest co robic jednak. Prawie 140m plotu, jedna strona juz gotowa, murek ze strony wjazdowej do domu juz stoi choc czesciowo i kopany jest drugi bok. W czesci przed domem zostanie niestety dosc duza przerwa, na prawdziwa juz brame z furtka i obecna brame ktora wyjezdzily nam wywrotki z pospolka. W tym miejscu bedzie prowizorka, zeby jeszcze samochody dostawcze z pustakami itp daly rade wjechac na dzialke. Fajnie byloby miec juz calkiem gotowy i odetchnac, no ale nie zawsze sie da zrobic to tak szybko jakby sie chcialo :).
Kilka dni przerwy mam od jezdzenia na budowe, wiec nie wiem jak tam wyglada teraz, ale jutro sie wybieram wiec popstrykam troche zdjec :). Doczekac sie nie mozemy, zeby puscic psiaki juz luzem, choc to inteligentne pieski i boje sie ze w miejscu prowizorki beda sobie szukac wyjscia z dzialki. Czego oczywiscie nie chcemy, bo w sasiedztwie masa kotow^^.
A to zdjecia z ostatniego razu, gotowy murek od strony wjazdowej (troche srednio go widac hehe):

I wykop dalszej czesci:

Wydaje sie, ze plot to nic takiego skomplikowanego i jakos nie widac go na pierwszy rzut oka a jednak pochlania bardzo duzo pieniazkow. Jak juz dokonczymy go do konca, bedziemy podsumowywac ile tak naprawde w niego poszlo juz, choc juz jestesmy przerazeni :). Ale jednak jest jedna pozytywna mysl, czasem da sie przyoszczedzic, znalezlismy dwie firmy, u ktorych mozemy zamowic beton w okolicy, roznica w cenie to ponad 200zl na jednej gruszce, na caly plot bedzie juz 1000zl. Tyle, ze pewnie co sie oszczedzi tu to sie rozpusci gdzie indziej :). Byleby psiaki docenily ile kasy poszlo na beton i nie probowaly zbyt glebokich podkopow pod plotem :). To na tyle dzis. Pozdrowienia dla wszystskich :).
Udalo sie i przyszedl beton wczoraj, jednak pogoda nie dopisala, bo zaczelo padac akurat jak beton byl rozlewany do szalunkow, ale to nic, przy koncowce byla juz totalna ulewa i uciekalismy z dzialki :). Ponizej juz zalane szalunki:

A dzis doszly daszki do slupkow. Taka mala rzecz a cieszy :)

Dzis tez zdjete szalunki i ukazal sie sliczny murek, na koncu tesciu wygladzajacy go, widac wlozone serce i to jak sie przyklada, no i budowlaniec wiec fachowiec od tych spraw :).

Wyglada, ze taka sielanka, ale w domu trwaja intensywne wybory ogrodzenia, na dwoch bokach od sasiadow bedzie siatka, a na bokach graniczacych z droga jakis ladniejszy plotek. No i oczywiscie ciagle zmiany w planach, pierw zwykle przesla, potem ze ocynkowane, teraz ze ocynk i malowane proszkowo. Im wiecej czytamy, tym bardziej jestesmy przerazeni ze za 3 lata przyjdzie nam plot skrobac :D. Dlatego chyba lepiej zainwestowac i kupic cos lepszego, zobaczymy jak nam to wyjdzie. Wszystko rozbija sie o cene oczywiscie :).
Kolejny dzien, pobudka po 7mej rano i gnanie na dzialke, oczywiscie ze stresem czy znow nie bedzie przelozone zalewanie plyty, choc pogoda wydawala sie byc swietna. W drodze dzwonie do tescia, ktory nocuje na dzialce ostatnimi czasy i dowiaduje sie, ze betoniarki juz sa na miejscu, ale jeszcze nie zaczeli zalewac. W drodze udalo mi sie wyprzedzic jedna z betoniarek, ktora jechala na nasza dzialke, ale dojechalismy jak juz polowa plyty na czesci mieszkalnej byla zalana. Tesciu w rogi domu zdazyl juz wrzucic jakies "grosiki" a corcia zdazyla jeszcze dorzucic w wolne rogi, choc nie wiedziala w ogole o co chodzi. Ale co sie dziwic, wyrwana ze spania, w pizamie, a tu tyle sie dzialo na dzialce. Dowod ze wrzucone i oby przyniosly szczescie^^, taki maly pozytywny zabobon:

Potem bylo zalewanie, zalewanie:

Dalej zacieranie, gladzenie:


W sumie wszystko bardzo szybko sie dzialo i szlo bardzo sprawnie, cos kolo 15-16tej zabezpieczyli plyte przed zima:

Prawde mowiac szkoda, ze nie zdazylismy sie nacieszyc gladka powierzchnia podlogi, zeby moc sobie po niej pochodzic i nacieszyc oko. Jak na razie jestesmy zadowoleni, ale tak naprawde bedziemy mogli ocenic jak juz w domu zamieszkamy i zaczniemy grzac legalettem.
Troche bylo zamieszania z dwoma ekipami, co skonczylo sie brakiem tarasu i ganku, jedna ekipa byla dobra w jednym, druga miala plusy w czym innym. Ta ostatnia niezle nam nabalaganila. Ale czas zapomniec to co wkurzylo i cieszyc sie, ze spory krok za nami juz. Tylko kiedy ja sie wyspie :D. Myslalam ze dzis, ale znow na 8-ma mam pedzic bo przywioza beton do murku pod ogrodzenie. A dzis juz wygladalo tak:

Widac juz coraz wieksze i szybsze postepy, a tu prawdopodobnie te ktore najbardziej sie beda cieszyc z mozliwosci swobodnego biegania po dzialeczce, choc nie calkiem z ogrodzenia, ktore ograniczy ucieczki hehe:

Zobaczymy, co bedzie jutro, oby byla padna pogoda i dojechal beton :). Prognozy pogody wciaz strasza ulewami, ale cos sie nie sprawdza na nasze szczescie :). W deszczu na tej naszej glinie betoniarka nie ma szans wjechac wiec musi byc pieknie :).
Szkoda tylko, ze dzis rano mezus pojechal do pracy i na zdjeciach juz tylko moze zobaczyc zmiany w budowie, razem zawsze wieksza radosc...
I jak na razie to wszystko, zalewanie poprzekladane, moze bedzie na dzis, na razie z tego co wiemy to rozkladaja w plycie centralny odkurzacz, wreszcie sie udalo uprosic :). Zalewac betonem maja podobno dzis, ale jest tak pochmurno, ze sie boimy juz ze bedzie padac dzis.
Takze jak na razie z plotem idzie do przodu, szalunki na jeden bok dzialki prawie gotowy juz. Najbardziej dolujace jest to, ze obliczylismy ile wejdzie betonu w szalunek na murek plotu i wyszlo, ze 6tys pojdzie :/. Byloby taniej gdybysmy mieli prad na dzialce, a jak na razie wypozyczamy agregat pradotworczy po 130zl za dzien i w sobote mialo byc pierwsze spawanie slupkow. Niestety skonczylo sie na tym, ze "padla" spawarka i 600zl poszlo na nowa. Jeszcze nie sprawdzona, ale moze dzis sie uda cos pospawac. No i zdjecie z postepami:

O prad musielismy wystapic od nowa, bo jednak wieksza moc potrzebujemy niz nam doradzili na poczatku. Teraz od nowa czekamy na warunki a potem niby maja zaczac dzialac po podpisaniu umowy ale maja na to 12 miesiecy, wiec troche to potrwa zanim bedziemy bardziej niezalezni z tym pradem na budowie.
Zmykam i moze cos popisze wieczorem o ile sily dopisza i nie zasne zaraz po powrocie do domu :D.
pow. użytkowa: 147.6
pow. zabudowy: 173.5
pokoje: 5 (3+2)










